W czasach kiedy większość ludzi siedzi z nosem w komputerze czy telefonie, my wybraliśmy się na szkolną wycieczkę do Jarosławia.   Cel wyjazdu? Naturalnie integracja! Aż trzy pokolenia razem doskonale bawiły się podczas oglądania wyjątkowo barwnej produkcji animowanej.  Kolejny przystanek to sala pełna labiryntów, tajemniczych zaułków i skomplikowanych tras do pokonania. Chętnych i odważnych naturalnie nie zabrakło, podobnie jak rozradowanych buziek naszych  dzieciaków. A telefony? Najwyraźniej da się bez nich żyć!

Ewa Raboł